Mimo,
że w Annecy mieszkamy od lutego, zdecydowałam, że chcę urodzić w Polsce.
Zwyciężyły argumenty związane z brakiem bariery językowej i pomocą ze strony
rodziny przy zajmowaniu się niemowlakiem w pierwszych tygodniach po porodzie.
Kiedy jednak te dni minęły, nadszedł czas na spakowanie walizek i powrót do
Francji. Zadanie nie było proste, gdyż trzeba było spakować już nie tylko
siebie, ale również dziecko z całym inwentarzem w postaci kołyski, wózka (3w1),
ubranek itd. itp.
