Ano coraz bliżej. I coraz
bardziej je czuć.
W niedzielę spadł pierwszy śnieg. Razem
z Julką wpatrywałyśmy się przez okno w wirujące na wietrze płatki. Taki widok
był dla niej czymś zupełnie nowym i chociaż pewnie nie do końca zdawała sobie
sprawę co się działo, wyglądała na bardzo zainteresowaną.
Z każdym dniem
na ulicach Annecy przybywa nowych dekoracji. Już od połowy października (a w
Polsce narzekamy, gdy po Wszystkich Świętych pojawiają się świąteczne reklamy
Coca-Coli) sukcesywnie zawieszane były lampki - na drzewach, mostkach, pomiędzy
uliczkami. W tym tygodniu pojawiły się choinki i zaczęto budować 'Świąteczne
Miasteczko'. Rzędy drewnianych, identycznych domków rozciągają się wzdłuż wąskich
uliczek przy Palaise de l’Ile, aż do Hotel de Ville. O witrynach sklepowych
nawet nie wspomnę.
W tym tygodniu również znalazłam w skrzynce na listy ulotkę
z harmonogramem imprez świątecznych. Poza jarmarkiem, który zaczyna się już
jutro i potrwa do dwudziestego siódmego grudnia, szykowane są różne koncerty i
przedstawienia. ‘Noel des Alpes’ jest ogromnym wydarzeniem, którego wszyscy
wyczekują i do którego wszyscy długo się przygotowują. Faktycznie można ‘poczuć
magię tych świąt’ i zarazić się świąteczną gorączką. Już nie mogę się doczekać aż
ulice rozświetlą się migoczącymi lampkami, a na lodowisku pojawią się pierwsi
amatorzy łyżwiarstwa. Najchętniej już teraz zajadałabym się grillowanymi
kasztanami i słodkimi piernikami kupionymi na jarmarku, a wszystko popijała
grzanym winem. Dodatkowo świąteczny nastrój potęguje fakt, że te święta będą
naszymi pierwszymi w rozbudowanym składzie. I chociaż Julka nic z nich nie
zapamięta, chcę aby ten czas był wyjątkowy pod każdym względem. Chcę celebrować
każdą chwilę, cieszyć się z małych rzeczy, zachwycać drobnostkami. Mam
nadzieję, że tak właśnie będzie.
![]() |
Jaka matka, taka córka. |
![]() |
Świąteczne kreacje już wybrane. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz