czwartek, 26 listopada 2015

CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA...

Ano coraz bliżej. I coraz bardziej je czuć.
W niedzielę spadł pierwszy śnieg. Razem z Julką wpatrywałyśmy się przez okno w wirujące na wietrze płatki. Taki widok był dla niej czymś zupełnie nowym i chociaż pewnie nie do końca zdawała sobie sprawę co się działo, wyglądała na bardzo zainteresowaną.




Z każdym dniem na ulicach Annecy przybywa nowych dekoracji. Już od połowy października (a w Polsce narzekamy, gdy po Wszystkich Świętych pojawiają się świąteczne reklamy Coca-Coli) sukcesywnie zawieszane były lampki - na drzewach, mostkach, pomiędzy uliczkami. W tym tygodniu pojawiły się choinki i zaczęto budować 'Świąteczne Miasteczko'. Rzędy drewnianych, identycznych domków rozciągają się wzdłuż wąskich uliczek przy Palaise de l’Ile, aż do Hotel de Ville. O witrynach sklepowych nawet nie wspomnę. 






W tym tygodniu również znalazłam w skrzynce na listy ulotkę z harmonogramem imprez świątecznych. Poza jarmarkiem, który zaczyna się już jutro i potrwa do dwudziestego siódmego grudnia, szykowane są różne koncerty i przedstawienia. ‘Noel des Alpes’ jest ogromnym wydarzeniem, którego wszyscy wyczekują i do którego wszyscy długo się przygotowują. Faktycznie można ‘poczuć magię tych świąt’ i zarazić się świąteczną gorączką. Już nie mogę się doczekać aż ulice rozświetlą się migoczącymi lampkami, a na lodowisku pojawią się pierwsi amatorzy łyżwiarstwa. Najchętniej już teraz zajadałabym się grillowanymi kasztanami i słodkimi piernikami kupionymi na jarmarku, a wszystko popijała grzanym winem. Dodatkowo świąteczny nastrój potęguje fakt, że te święta będą naszymi pierwszymi w rozbudowanym składzie. I chociaż Julka nic z nich nie zapamięta, chcę aby ten czas był wyjątkowy pod każdym względem. Chcę celebrować każdą chwilę, cieszyć się z małych rzeczy, zachwycać drobnostkami. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie.

Jaka matka, taka córka.

Świąteczne kreacje już wybrane.