wtorek, 25 sierpnia 2015

EMIGRANCI Z WYBORU

Od zawsze braliśmy z mężem pod uwagę wyjazd za granicę. Ba! Nawet chcieliśmy wyjechać, spróbować życia w innym otoczeniu, poznać kulturę pracy panującą w obcym kraju, zdobyć doświadczenie i dodatkową pozycję w CV. Jednak nigdy nie myśleliśmy, że będzie to akurat wschód Francji.


W zasadzie nie mieliśmy wyboru, jeżeli chodzi o miejsce. Mąż dostał propozycję pracy we francuskim oddziale swojej firmy. Przewidywany czas pobytu – rok. Zgodziliśmy się praktycznie bez większego zastanawiania, w końcu takie oferty nie zdarzają się codziennie. Dopiero po fakcie zaczęliśmy zastanawiać się, czy to była dobra decyzja. Lekkie wątpliwości nadal, co jakiś czas przewijają się w głowie, jednak staramy się szybko je przeganiać, w końcu do odważnych świat należy!



A oto kilka zdjęć, przedstawiających, jak minął mi pierwszy tydzień na obczyźnie.

 Widok z okna z hotelu. W piątek przenosimy się do wynajętego mieszkania.


Jak już wspominałam, Annecy leży nad jeziorem o tej samej nazwie. Dookoła jeziora jest coś w rodzaju promenadym po której można spacerować podziwiając piękne widoki i wdychając świeże, alpejskie powietrze.



W ciągu pierwszych trzech dni pogoda była bajeczna.







Później powróciła zima, nadajac krajobrazowi zupełnie nowy charakter.




Jednak nic nie było w stanie przeszkodzić mi w poznawaniu francuskiej kuchni.






żabie udka