wtorek, 25 sierpnia 2015

'NIE KAŻDEJ NIEDZIELI WIELKANOC'


Święta Wielkanocne, to czas radości i odpoczynku, spędzany w gronie najbliższych. Kojarzą się z wiosną, budzącą się do życia naturą.

Francuzi, tak jak i Polacy mają podobne skojarzenia związane z nadchodzącymi świętami, jednak sama forma obchodzenia ich, znacznie odbiega od tej, którą znamy w Polsce. We Francji nie ma zwyczaju święcenia pokarmów, które spożywane są podczas uroczystego, niedzielnego śniadania. Nie ma również biesiadowania przy suto zastawionym stole, ani oblewania się wodą na Śmigusa Dyngusa. 


Zamiast tego, w niedzielny poranek, wszystkie dzieci przeszukują domy, ogródki czy balkony, w poszukiwaniu czekoladowych smakołyków. Według legendy są to czekoladki zgubione przez uskrzydlone dzwony, które w Wielki Czwartek wyruszyły do Rzymu po błogosławieństwo papieża, a w drodze powrotnej pogubiły słodkości zabrane z wiecznego miasta. Cała zabawa jest na tyle ciekawa, że we francuskich parkach, skwerach czy innych publicznych miejscach, organizowane są Chasse aux oeufs (Polowanie na jajka) - zarówno dla dzieci jak i dorosłych (gdybym została na święta we Francji, sama chętnie wzięłabym udział w takim poszukiwaniu). 

Cukiernicy prześcigają się w pomysłach na stworzenie najpiękniejszych czekoladowych jajek, zajączków, kurczaczków itp. Ja sama nie mogłam oderwać oczu od witryn sklepowych, widząc takie cudeńka.